Zieloni to niedojrzali…

Zieloni to niedojrzali czerwoni. Zieloni nienawidzą gazu łupkowego, węgla, atomu. Dlaczego? Bo to jest konkurencja dla Gazpromu. A ten cały Greenpeace i tak dalej jest opłacany przez Gazprom i inne rosyjskie firmy

pokaż spoiler Zdjecie oczywiscie nie powiazane bo autorem powyzszych slow jest Janusz Korwin Mikke( ͡° ͜ʖ ͡°)
https://slaskie.naszemiasto.pl/janusz-korwin-mikke-w-katowicach-ekolodzy-oplacani-przez/ar/c1-2421615

#bekazlewactwa #konfederacja #inflacja #ogrzewanie #gazprom #rosja #wojna #ekologia #gospodarka #ekonomia #energetyka #polityka

Nawet nie wiecie jak się…

Nawet nie wiecie jak się cieszę, że podpisałem terminową umowę do końca roku 2025 na stałe ceny prądu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
aktualnie 962,40 pln różnicy, a do końca roku ma być ponoć koło 2 tys za 1 MWh
#dzialalnoscgospodarcza #chwalesie #energetyka
*w tle aktualny cennik PGE, z boku wycinek z faktury

Węgiel po państwowej cenie…

Węgiel po państwowej cenie 996 zł. Ryzyko na 3 mld zł mają wziąć sprzedawcy <<< znalezisko
Sprzedawcy węgla krajowego i importowanego dostaną rządowe dotacje do węgla pod warunkiem, że zaoferują go po cenie ustawowej. Jednak rekompensaty dostaną dopiero w 2023 roku. Łącznie musieliby skredytować rządowy program dopłat kwotą 3 mld zł, nie mając pewności ile dostaną zwrotu. Dopłat wystarczy bowiem tylko dla 1,33 mln rodzin, a jeśli dotowany węgiel kupi więcej osób, sprzedawcy otrzymają mniejszy zwrot.

(…) Sprzedawcy, którzy zaoferują odbiorcom indywidualnym węgiel po „urzędowej” cenie 996,60 zł/t lub niższej będą mogli wystąpić o 750 zł/t dotacji. W sumie będą więc mogli otrzymać za zbyty węgiel maksymalnie 1746,60 zł/t. Rząd wyliczył, że to wystarczająca kwota, aby zaspokoić koszty importu, transportu i marży sprzedawców.

(…) Jeżeli jednak nic się nie zmieni, albo ceny paliw pójdą jeszcze w górę, sprzedawcy węgla z importu nie będą raczej zainteresowani rządowym programem, bo musieliby dopłacać do niego z własnej kieszeni.

Z resztą program zakłada, że i tak mają do tego dokładać przez kilka miesięcy. O 750 zł/t rekompensat będą mogli wystąpić dopiero między 1 a 20 stycznia 2023 roku. Do tego czasu sprzedawcy mieliby kredytować dotowany węgiel z własnej kieszeni lub za pomocą kredytów. W sumie musieliby znaleźć na to 3 mld zł. Składy węgla to nie jest biznes wysokomarżowy, jest mało prawdopodobne, aby wielu spośród niemal 8 tysięcy mniejszych i większych sprzedawców zdecydowała się szukać takich pieniędzy lub żeby miała w ogóle zdolność kredytową do zaciągnięcia takich zobowiązań. Zwłaszcza przy dzisiejszym oprocentowaniu kredytów.

#polska #wegiel #energetyka #gospodarka #ekonomia

Mili Państwo, Rosja…

Mili Państwo, Rosja wstrzymała dostawy gazu do Francji. Surowiec przestał płynąć 15 czerwca.
Mamy więc następującą sytuację:

Przywódcy Francji, Niemiec i Włoch pojechali do Kijowa.
Jak odpowiada Rosja?

Rosjanie wstrzymali dostawy gazu do Francji

Rosjanie ograniczyli o 40% dostawy gazu do Niemiec, straszą wyłączeniem Nord Stream 1

Rosjanie mają dziś ograniczyć dostawy gazu do Włoch o 50%

Może wreszcie teraz Europa zobaczy, że po drugiej stronie rury jest państwo pirackie?

#energetyka #gaz #rosja #niemcy #francja

Duńska ekspert ds paliw…

Duńska ekspert ds paliw Danielle Öbatte z Kopenhaskiego Instytutu Energetycznego Ørlœna tak skomentowała ceny paliw w Polsce: najwyższe w całej Europie i to w kraju, który jeszcze 15 lat temu masowo srał za stodołą. Polacy są narodem pozbawionym jakiejkolwiek głośności, PiS tych biedaków wali w dupę coraz droższym paliwem, a oni pokornie idą i płacą składając się na kolejny jacht dla Obajtka. A tak się wyśmiewali z Francuzów, że cioty. Największymi ciotami i frajerami w Europie są Polacy.

Żądamy natychmiastowego wydalenia duńskiego ambasadora z Polski.
#orlen #heheszki #faceapp #paliwo #energetyka

„Rosyjski rząd przekazał…

„Rosyjski rząd przekazał 82 miliony euro europejskim stowarzyszeniom ochrony klimatu, których celem jest zapobieganie produkcji gazu ziemnego w Europie” – pisze gazeta. Zaznacza, że były sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen informował w 2014 roku, że Rosja wspierała organizacje ekologiczne „w celu utrzymania europejskiej zależności od rosyjskiego gazu”. Zarzuty te odpierał wtedy m.in. Greenpeace. Europa, podobnie jak USA, posiada ogromne zasoby gazu łupkowego. Na początku pierwszej dekady XXI wieku duże firmy energetyczne w Europie były gotowe do rozwoju eksploatacji tych pokładów. „Ale zasoby pozostały w ziemi, presja aktywistów klimatycznych na firmy i rządy doprowadziła do odwrócenia się inwestorów” – podkreśla „Die Welt”, powołując się na ustalenia dzienników „Financial Times” i „New York Times”. Dodaje, że wtedy załamały się poszukiwania nowych złóż gazowych w Europie. Eksperci zastanawiali się nad „nagłym” pojawieniem się dobrze zorganizowanych grup, zajmujących się zwalczaniem procesu szczelinowania w Europie Wschodniej, gdzie Rosja sprzedaje swoją energię – zauważa niemiecki dziennik. Wielki sprzeciw wobec wydobycia gazu ziemnego w Europie sprawił, że gaz z Rosji stał się atrakcyjny. Europa radykalnie ograniczyła wydobycie gazu ziemnego konwencjonalnymi metodami – 15 lat temu wydobywano więcej gazu, niż eksportowała Rosja. Kontynent europejski pokrywa obecnie około 40 proc. swojego zapotrzebowania na gaz ziemny dostawami z Rosji – wylicza „Die Welt”.

Naszym głównym źródłem jest recenzowana praca profesor Andreei Maierean w czasopiśmie Discover Energy (Maierean, 2021). Stwierdza ona, że z powodu czynników politycznych, społecznych i technicznych międzynarodowe koncerny energetyczne działające w Polsce musiały zrezygnować ze starań o zagospodarowanie polskich złóż łupkowych.

Autorka zwraca uwagę, że amerykańscy właściciele ziemscy czerpią zyski z wydobycia spod ich nieruchomości, ale w Polsce i w Europie jest inaczej. Paliwa kopalne i inne opłacalne minerały znajdujące się pod powierzchnią ziemi w Polsce są własnością rządu, więc lokalni właściciele nieruchomości nie mają żadnej motywacji, by zezwolić na poszukiwania i wydobycie na swojej ziemi, a wręcz bardzo ich to zniechęca. W USA zdarza się, że własność nieruchomości jest podzielona, gdzie jedna osoba posiada prawa do kopalin pod ziemią, a druga prawa do powierzchni. Zgodnie z prawem amerykańskim, właściciel powierzchni nie może zabronić właścicielowi minerałów dostępu do swoich minerałów, jednak właścicielowi powierzchni należy się odszkodowanie za dostęp do gruntu i za szkody. W Europie nie ma takiego prawa ani takiej zasady, a chociaż czynsz za dzierżawę powierzchni jest tam powszechnie płacony, właściciel powierzchni ma większe możliwości uniemożliwienia właścicielowi kopalin, którym zazwyczaj jest rząd, dostępu do swoich kopalin.

Chociaż powierzchnia (wymagana powierzchnia terenu), na której eksploatowane są złoża ropy naftowej i gazu łupkowego, jest znacznie mniejsza niż powierzchnia instalacji słonecznych i wiatrowych, jest ona większa niż powierzchnia wymagana w przypadku konwencjonalnych złóż ropy naftowej i gazu. Ponadto łupki wymagają znacznie większej liczby odwiertów i niemal ciągłego wiercenia, więc dopóki Polska i reszta Europy nie zmodyfikują swoich przepisów tak, by uwzględniały rozwój łupków, nie będzie on możliwy. Problemem w wydobyciu gazu i ropy z łupków w Europie nie jest inżynieria, geologia czy finanse, ale regulacje rządowe i wola społeczeństwa. Prawdopodobnie jedynym sposobem, aby to osiągnąć, jest przekazanie praw do kopalin podpowierzchniowych obecnym właścicielom praw do powierzchni, będących w posiadaniu rządu.

pokaż spoiler Wiem, że nasrane tagami, ale być może lekarstwo na wiele obecnych bolączek jest tuz pod nogami.

#energetyka #polska #ekonomia #gospodarka #europa #neuropa #rosja #polityka #inflacja

Czy powinienem już zakładać…

Czy powinienem już zakładać foliową czapkę, jeśli myślę, że eksplozja eskportowego terminala LNG w Teksasie, ograniczająca podaż amerykańskiego gazu do Europy na co najmniej kilka tygodni to może nie być przypadek? Vrbětice i Salisbury chyba jasno pokazały, że działania sabotażowe na terenie NATO są jak najbardziej w rosyjskim stylu. Oczywiście atak na terenie USA to trochę inna para kaloszy i gdyby się wydało, mogłoby zrobić się groźnie, ale…

#ukraina #rosja #wojna #energetyka #gaz #usa