Jestem szczęśliwym…

Jestem szczęśliwym posiadaczem kominka/pieca na drewno/kozy Jøtul 373 Advance- taki jak na zdjęciu poniżej i w takiej samej konfiguracji- komin powyżej. Piec u mnie ma zadanie zarówno ogrzewania domu, jak i dla efektu. Piec będzie stał na tle drewnianych desek ułożonych na ścianie. Świetnie mieć piec od najsłynniejszego producenta piecy na świecie- norweskiej firmy Jøtul, działającej 170 lat, która wypuściła znakomite modele piecy, szczególnie jeden znakomity piec był bardzo długo nielegalnie podrabiany w Chinach i Japonii.
Jest to także jedna z 2 norweskich firm, które jeszcze wytwarzają swoje piece w Norwegii o czym informuje MADE IN NORWAY SINCE 1853 na tylnej wewnętrznej ścianie pieca.
Piec czerpie powietrze z zewnątrz, przez nawiew w podłodze (rura ukryta w podstawie pieca), a metalowy komin idzie w linii prostej przechodząc przez dach. To jest wspaniały piec. Ogień rozpala się błyskawicznie, bez żadnej podpałki, wystarczy odrobina papieru i odrobina małych kijków lub kora brzozowa. Piec i rura mocno grzeją, a po spaleniu zostaje bardzo przemielony popiół, prawie bez większych kawałków. Opał dość rzadko trzeba podkładać. Ogień widać z trzech stron i bardzo mocno z przodu. Magiczny efekt patrząc na ten ogień. Piec podobno ma jakiś system, że szyby się mało brudzą. Moim zdaniem tu jest jedyny minus tego pieca. Faktycznie przednia szyba brudzi się mniej, ale boczne brudzą się wyraźnie. Ciężko mi to z czymś porównać, może to jest małe brudzenie, ale jednak co 2 spalenia lepiej umyć szyby by mieć świetny widok.

#jotul #norwegia #ogrzewanie #energetyka #dom #ciekawostki #skandynawia #drewno #kominek