Mili Państwo, po internecie…

Mili Państwo, po internecie rozchodzi się informacja, że w Teksasie doszło do blackoutu, bo zamarzły wiatraki.
Nie jest to jednak prawda.

Faktycznie, w Teksasie – ze względu na potężną falę mrozów – doszło do rozległego zaniku zasilania, w wyniku którego ok. 2 miliony gospodarstw domowych nie ma dostępu do energii elektrycznej.

Jednakże spośród ok. 30 GW mocy, które wypadły z tamtejszego systemu, ok. 26 GW to elektrownie cieplne (głównie gazowe). Nie mogły pracować, gdyż brakło dla nich paliwa, które priorytetowo skierowano do celów grzewczych.
Zawiodły też elektrownie węglowe i nawet jeden reaktor jądrowy, który został zatrzymany ze względu na zamarznięcie wody do chłodzenia (reszta atomu pracuje bez zarzutu).

Co prawda w Teksasie wypadło też 4 GW energii wiatrowej (ze względu na oblodzenie łopat turbin), ale samo to nie spowodowałoby takiej awarii (prawdopodobnie sam zanik generacji z tych czterech gigawatów nie spowodowałby żadnej awarii).

Nie ma co nakręcać zatem kontrfaktycznej narracji. W Teksasie zawiodły przede wszystkim źródła konwencjonalne, nie odnawialne.

#usa #energetyka #oze #technologia #ciekawostki