Węgiel po państwowej cenie…

Węgiel po państwowej cenie 996 zł. Ryzyko na 3 mld zł mają wziąć sprzedawcy <<< znalezisko Sprzedawcy węgla krajowego i importowanego dostaną rządowe dotacje do węgla pod warunkiem, że zaoferują go po cenie ustawowej. Jednak rekompensaty dostaną dopiero w 2023 roku. Łącznie musieliby skredytować rządowy program dopłat kwotą 3 mld zł, nie mając pewności ile dostaną zwrotu. Dopłat wystarczy bowiem tylko dla 1,33 mln rodzin, a jeśli dotowany węgiel kupi więcej osób, sprzedawcy otrzymają mniejszy zwrot. (…) Sprzedawcy, którzy zaoferują odbiorcom indywidualnym węgiel po „urzędowej” cenie 996,60 zł/t lub niższej będą mogli wystąpić o 750 zł/t dotacji. W sumie będą więc mogli otrzymać za zbyty węgiel maksymalnie 1746,60 zł/t. Rząd wyliczył, że to wystarczająca kwota, aby zaspokoić koszty importu, transportu i marży sprzedawców. (…) Jeżeli jednak nic się nie zmieni, albo ceny paliw pójdą jeszcze w górę, sprzedawcy węgla z importu nie będą raczej zainteresowani rządowym programem, bo musieliby dopłacać do niego z własnej kieszeni. Z resztą program zakłada, że i tak mają do tego dokładać przez kilka miesięcy. O 750 zł/t rekompensat będą mogli wystąpić dopiero między 1 a 20 stycznia 2023 roku. Do tego czasu sprzedawcy mieliby kredytować dotowany węgiel z własnej kieszeni lub za pomocą kredytów. W sumie musieliby znaleźć na to 3 mld zł. Składy węgla to nie jest biznes wysokomarżowy, jest mało prawdopodobne, aby wielu spośród niemal 8 tysięcy mniejszych i większych sprzedawców zdecydowała się szukać takich pieniędzy lub żeby miała w ogóle zdolność kredytową do zaciągnięcia takich zobowiązań. Zwłaszcza przy dzisiejszym oprocentowaniu kredytów. #polska #wegiel #energetyka #gospodarka #ekonomia Czytaj dalej...

Mili Państwo, Rosja…

Mili Państwo, Rosja wstrzymała dostawy gazu do Francji. Surowiec przestał płynąć 15 czerwca. Mamy więc następującą sytuację: Przywódcy Francji, Niemiec i Włoch pojechali do Kijowa. Jak odpowiada Rosja? Rosjanie wstrzymali dostawy gazu do Francji Rosjanie ograniczyli o 40% dostawy gazu do Niemiec, straszą wyłączeniem Nord Stream 1 Rosjanie mają dziś ograniczyć dostawy gazu do Włoch o 50% Może wreszcie teraz Europa zobaczy, że po drugiej stronie rury jest państwo pirackie? #energetyka #gaz #rosja #niemcy #francja Czytaj dalej...

Duńska ekspert ds paliw…

Duńska ekspert ds paliw Danielle Öbatte z Kopenhaskiego Instytutu Energetycznego Ørlœna tak skomentowała ceny paliw w Polsce: najwyższe w całej Europie i to w kraju, który jeszcze 15 lat temu masowo srał za stodołą. Polacy są narodem pozbawionym jakiejkolwiek głośności, PiS tych biedaków wali w dupę coraz droższym paliwem, a oni pokornie idą i płacą składając się na kolejny jacht dla Obajtka. A tak się wyśmiewali z Francuzów, że cioty. Największymi ciotami i frajerami w Europie są Polacy. Żądamy natychmiastowego wydalenia duńskiego ambasadora z Polski. #orlen #heheszki #faceapp #paliwo #energetyka Czytaj dalej...

„Rosyjski rząd przekazał…

„Rosyjski rząd przekazał 82 miliony euro europejskim stowarzyszeniom ochrony klimatu, których celem jest zapobieganie produkcji gazu ziemnego w Europie” – pisze gazeta. Zaznacza, że były sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen informował w 2014 roku, że Rosja wspierała organizacje ekologiczne „w celu utrzymania europejskiej zależności od rosyjskiego gazu”. Zarzuty te odpierał wtedy m.in. Greenpeace. Europa, podobnie jak USA, posiada ogromne zasoby gazu łupkowego. Na początku pierwszej dekady XXI wieku duże firmy energetyczne w Europie były gotowe do rozwoju eksploatacji tych pokładów. „Ale zasoby pozostały w ziemi, presja aktywistów klimatycznych na firmy i rządy doprowadziła do odwrócenia się inwestorów” – podkreśla „Die Welt”, powołując się na ustalenia dzienników „Financial Times” i „New York Times”. Dodaje, że wtedy załamały się poszukiwania nowych złóż gazowych w Europie. Eksperci zastanawiali się nad „nagłym” pojawieniem się dobrze zorganizowanych grup, zajmujących się zwalczaniem procesu szczelinowania w Europie Wschodniej, gdzie Rosja sprzedaje swoją energię – zauważa niemiecki dziennik. Wielki sprzeciw wobec wydobycia gazu ziemnego w Europie sprawił, że gaz z Rosji stał się atrakcyjny. Europa radykalnie ograniczyła wydobycie gazu ziemnego konwencjonalnymi metodami – 15 lat temu wydobywano więcej gazu, niż eksportowała Rosja. Kontynent europejski pokrywa obecnie około 40 proc. swojego zapotrzebowania na gaz ziemny dostawami z Rosji – wylicza „Die Welt”. Naszym głównym źródłem jest recenzowana praca profesor Andreei Maierean w czasopiśmie Discover Energy (Maierean, 2021). Stwierdza ona, że z powodu czynników politycznych, społecznych i technicznych międzynarodowe koncerny energetyczne działające w Polsce musiały zrezygnować ze starań o zagospodarowanie polskich złóż łupkowych. Autorka zwraca uwagę, że amerykańscy właściciele ziemscy czerpią zyski z wydobycia spod ich nieruchomości, ale w Polsce i w Europie jest inaczej. Paliwa kopalne i inne opłacalne minerały znajdujące się pod powierzchnią ziemi w Polsce są własnością rządu, więc lokalni właściciele nieruchomości nie mają żadnej motywacji, by zezwolić na poszukiwania i wydobycie na swojej ziemi, a wręcz bardzo ich to zniechęca. W USA zdarza się, że własność nieruchomości jest podzielona, gdzie jedna osoba posiada prawa do kopalin pod ziemią, a druga prawa do powierzchni. Zgodnie z prawem amerykańskim, właściciel powierzchni nie może zabronić właścicielowi minerałów dostępu do swoich minerałów, jednak właścicielowi powierzchni należy się odszkodowanie za dostęp do gruntu i za szkody. W Europie nie ma takiego prawa ani takiej zasady, a chociaż czynsz za dzierżawę powierzchni jest tam powszechnie płacony, właściciel powierzchni ma w Czytaj dalej...

Czy powinienem już zakładać…

Czy powinienem już zakładać foliową czapkę, jeśli myślę, że eksplozja eskportowego terminala LNG w Teksasie, ograniczająca podaż amerykańskiego gazu do Europy na co najmniej kilka tygodni to może nie być przypadek? Vrbětice i Salisbury chyba jasno pokazały, że działania sabotażowe na terenie NATO są jak najbardziej w rosyjskim stylu. Oczywiście atak na terenie USA to trochę inna para kaloszy i gdyby się wydało, mogłoby zrobić się groźnie, ale… #ukraina #rosja #wojna #energetyka #gaz #usa Czytaj dalej...

Jedynym sposobem na…

Jedynym sposobem na poradzenie sobie z rosnącymi cenami surowca na opał jest palenie oponami i śmieciami. Rozwiązuje to wiele problemów, m.in.: 1. śmieci będą palone, nie będzie trzeba ich wywozić 2. to ograniczy popyt na paliwa, bo śmieciarki odejdą do lamusa 3. ludzie nie będą musieli płacić złodziejom tyle za węgiel, gaz czy inne opały 4. uniezależnimy się od rosji 5. ocieplimy klimat, więc w przyszłości może w ogóle nie będzie trzeba niczym palić 6. świat cierpi na brak wody, tu z pomocą przyjdą topniejące lodowce Jest to jedyne wyjście. Także do dzieła! #gospodarka #ekonomia #opal #inflacja #wojna #rosja #energetyka Czytaj dalej...

Odpady promieniotwórcze…

Odpady promieniotwórcze zazwyczaj kojarzą się nam z wypalonym paliwem jądrowym czy wycofanymi z użytku bombami atomowymi. Jednak stanowią one mniej niż 1% wszystkich odpadów tego typu. Pozostałe 99% ma pochodzenie najczęściej niezwiązane z energetyką. Są to: ☢ Odpady Medyczne. Są to materiały promieniotwórcze stosowane przy diagnostyce i leczeniu nowotworów, jak również materiały, które miały z nimi styczność (np. igły, strzykawki czy nawet ścieki spod prysznica z oddziałów, w których stosuje się radioizotopy). Szczególnie częste są tu źródła kobaltowe Co-60 stosowane do radioterapii oraz materiały zanieczyszczone Jodem-131 stosowanym w diagnostyce i leczeniu tarczycy. ☢ Odpady przemysłowe. Pochodzą w głównej mierze ze źródeł stosowanych w wielu rodzajach czujników. Najpopularniejszym przykładem są czujniki dymu zawierające Ameryk-241, Pluton-238 lub pluton-239. Często spotykanym odpadem są również osady z filtrów (w tym z elektrowni węglowych) i pozostałości z różnego rodzaju przetwarzania odpadów. Tu warto wspomnieć chociażby o koszulkach Auera do lamp gazowych z dwutlenku Toru oraz o wskazówkach i tarczach zegarków z luminoforem aktywowanym radem Ra-226 i Ra-228, bardzo często stosowanych w lotnictwie wojskowym aż do lat 70. ☢ Odpady z ośrodków naukowych, będące bardzo zróżnicowane ze względu na ilość i rodzaj. Najczęściej możemy mówić o aparaturze laboratoryjnej używanej wraz z radioizotopami np. szkło laboratoryjne czy zamknięte źródła kontrolne. Przed zabezpieczeniem odpady muszą zostać podzielone na: nisko, średnio i wysokoaktywne. O przydzieleniu do odpowiedniej kategorii decyduje zmierzony poziom aktywności właściwej danego pierwiastka (aktywność jaką by posiadał gram substancji). Ponieważ każdy izotop emituje promieniowanie o innej energii i szkodliwości, to normy aktywności są określone dla każdego izotopu oddzielnie. Odpady wysokoaktywne, do których zaliczamy głównie zużyte paliwo jądrowe, stanowią poniżej 1% objętości wszystkich odpadów radioaktywnych. Należy zwrócić uwagę, że Uran, będący 2,5 razy gęstszy od żelaza, zajmuje znacząco mniej miejsca niż inne odpady o tej samej masie. Najwięcej, bo 94% odpadów, stanowią odpady niskoaktywne. Zazwyczaj są to przedmioty, które mogły mieć styczność z substancjami promieniotwórczymi i ulec skażeniu. Tym samym za odpad niskoaktywny zaliczymy gumowe rękawiczki stosowane na oddziałach medycyny nuklearnej czy ochraniacze na buty zakładane przed wejściem na halę reaktora. Popularne świecące breloczki z trytem wykazują wystarczającą aktywność by zostać zaliczone do ostatniej grupy odpadów średnioaktywnych. Część odpadów bardzo szybko traci swoje własności promieniotwórcze. Jest to spowodowane krótkim okresem półrozpadu izotopu którym zostały skażone. Przykładem może być Jod-131, który ulega półrozpadowi w ciągu 8 dni. Dz Czytaj dalej...

Mili Państwo, uwadze wielu…

Mili Państwo, uwadze wielu Polaków mogło umknąć to, że na ich oczach rozpoczęła się szeroka transformacja energetyczna kraju. Pandemia, wojna i związane z nimi kryzysy mogły przykryć takie informacje, jak plany wygaszenia sektora górniczego (najpóźniej do 2049 roku), wyłączenia elektrowni Bełchatów (do 2036 roku) czy postawienia w Polsce 50 GW mocy w źródłach odnawialnych (już do 2030 roku, a to niewiele mniej niż mamy obecnie w całym systemie). Transformację widać też na poziomie spółek. Polska Grupa Górnicza zapowiedziała, że za ok. 12 lat obniży wydobycie o połowę, Orlen i KGHM mają już swoje strategie neutralności klimatycznej, nikt nie jest już zainteresowany poszerzaniem aktywów węglowych, wręcz przeciwnie: są one przerzucane jak gorący ziemniak, którego portem przeznaczenia będzie najprawdopodobniej Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego, czyli taka techniczna umieralnia dla elektrowni węglowych. Z kolei Komisja Europejska zatwierdziła ostatnio polski Krajowy Plan Odbudowy, zawierający tzw. kamienie milowe, będące celami w zakresie np. gospodarki wodorowej, niskoemisyjnego transportu oraz termomodernizacji. Na transformację pójdą też ogromne pieniądze – chociażby z Funduszu Odbudowy (35 mld euro) czy ze sprzedaży uprawnień do emisji (w ubiegłym roku – 25 mld złotych). Jednakże rząd w Warszawie stara się nie afiszować zbytnio z podejmowanymi działaniami transformacyjnymi. Widać to chociażby w wystąpieniach kluczowych polityków tego obozu. W wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego podczas zorganizowanej 4 czerwca konwencji Prawa i Sprawiedliwości nie zabrakło wątków odnoszących się do sektora górniczego. Prezes PiS mówił wprost o „ratowaniu górnictwa” rękami eksministra Krzysztofa Tchórzewskiego, ale o transformacji energetycznej kraju praktycznie nie wspomniał. Takie działanie można tłumaczyć kontrastem między obecną skalą zmian w polskiej energetyce a niedawnymi deklaracjami polityków Zjednoczonej Prawicy, którzy zapowiadali „wypowiadanie pakietu klimatycznego” lub też opieranie się na węglu przez 200 lat, bo na tyle miały starczać jego złoża. Dziś słowa te budzą co najwyżej uśmiech. Podsumowując: najprawdopodobniej w taki właśnie specyficzny, cichy sposób rozpoczyna się nad Wisłą pierwsza prawdziwa transformacja energetyczna. #energetyka #gospodarka #wegiel #4konserwy #pis #oze #atom Czytaj dalej...

Od początku rosyjskiej…

Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę regularnie pojawiają się informacje o niebezpieczeństwie zniszczenia jednej z ukraińskich elektrowni jądrowych. Oczywiście, nie bierze się to znikąd, bo zbrojne przejęcie przez Rosję Czarnobylskiej i Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej stały się podłożem do tworzenia propagandowych przekazów medialnych. Należy jednak podkreślić, że informacje o zagrożeniu zniszczeniem reaktorów mają głównie za zadanie fałszywie siać panikę i odwracać uwagę od kluczowych problemów oraz działań strony rosyjskiej. Postanowiliśmy podjąć temat i wytłumaczyć, dlaczego jest bardzo małe ryzyko, że atak terrorystyczny bądź zbrojny spowodują zniszczenia reaktora a tym samym nie spowodują skażenia promieniotwórczego. Elektrownia jądrowa, tak samo, jak zasilana węglem czy gazem, jest elektrownią cieplną. Oznacza to, że turbogeneratory produkujące energię elektryczną napędzane są gorącą parą wodną pod wysokim ciśnieniem. Różnica pomiędzy elektrowniami polega jedynie na źródle ciepła niezbędnym do produkcji odpowiedniej ilości pary wodnej napędzającej te generatory. W przypadku elektrowni węglowych i gazowych do odparowania wody wykorzystuje się spalanie paliw kopalnych – jest to prosta technologia zbliżona do działania dawnych parowozów. W przypadku elektrowni jądrowych woda podgrzewa się przepływając przez reaktor jądrowy nagrzany na skutek zachodzącej w nim reakcji rozszczepienia. Aby zagwarantować bezpieczeństwo w reaktorze jądrowym stosuje się dwa obiegi wody. Pierwszy obieg służy do odbierania ciepła bezpośrednio z reaktora i przekazywania go wodzie płynącej w drugim obiegu. Drugi obieg wody służy do produkcji pary wodnej a tym samym do napędzania turbogeneratorów produkujących prąd. Jak więc widać, zarówno w przypadku elektrowni jądrowych jak i elektrowni węglowych, produkcja pary wodnej pod ciśnieniem i produkcja prądu odbywa się w dwóch różnych częściach elektrowni (często są to dwa oddzielne budynki połączone między sobą jedynie rurami z przepływającą parą wodną). Tym samym, jakiekolwiek uszkodzenie budynków odpowiedzialnych za wytwarzanie energii nie spowoduje żadnego zagrożenia dla kotłów węglowych czy dla reaktora jądrowego. Najczęściej gdy czytamy o „awarii w elektrowni jądrowej” okazuje się że tak naprawdę doszło do niej w budynkach odpowiedzialnych za wytwarzanie energii, które nie różnią się niczym od tych w elektrowni węglowej. Jednocześnie uszkodzenie turbogeneratorów lub sieci przesyłowej skutecznie uniemożliwia produkcję prądu. Sprawia to, że niezależnie od rodzaju elektrowni łatwo można spowodować przerwę w pracy niszcząc infrastrukturę elektryczną. Czy to oznacza że elektrownie jądrowe byłyby bardziej niebezpieczne od innych? Nie. Byłoby to uszkodzenie nie mające żadnego wpływu na reaktor jądrowy. Warto zatem zastanowić się jakie mogą być Czytaj dalej...

#rosja #energetyka #wegiel…

#rosja #energetyka #wegiel #ruskapropaganda #naglowkiniedoogarniecia #bekazpisu Jak podaje rosyjska prasa – Polakom pozwolono zbierać chrust z powodu embarga na rosyjski węgiel. Kurski, ucz się, bo jeszcze sporo przed tobą, żeby osiągnąć taką finezję. XD Czytaj dalej...

Ostatnio staram się…

Ostatnio staram się przemieszczać pieszo dla zdrowia, więc mało tankuję, raz miesiącu. Historia mojego tankowania za litr na oko. XD marzec – 5 zł za litr kwiecień – 6 zł za litr maj – 7 zł za litr czerwiec – 8 zł za litr To nie jest śmieszne nic a nic. #paliwo #bekazpisu #orlen #energetyka #ropa Czytaj dalej...